Roman

Roman

środa, 22 marca 2017

CIEKAWE CZASY W KTÓRYCH ŻYJEMY

Radośnie i w podskokach po skali duchowej ewolucji...
i tym razem - moja rada - nie zapomnijcie zatrzymać się na szczycie.
- W dawnych czasach, gdy Chińczyk denerwował się na bliźniego swego, wówczas życzył mu, żeby ten żył "w ciekawych czasach". Moim zdaniem tak rozumuje człowiek, który popadł w stagnację i obawia się wszelkich zmian, a przecież kosmiczne prawo stale zachodzących zmian jest siłą napędową życia, bo życie jest ruchem i nie toleruje stagnacji. Życie w ciekawych czasach to możliwość przyspieszenia własnego procesu samopoznania, pomagania w tym tym, którzy nas o to proszą i przygotowana się do powrotu w wyższe wymiary świadomości, skąd przybyliśmy na Ziemię (z różnych względów). Dlatego: 
ŻYJMY ŚWIADOMIE W TYCH CIEKAWYCH CZASACH - W CZASACH PRZEMIAN.
..
bo młyny Boże mielą wolno, ale dokładnie; innymi słowy: Bóg mało ruchliwy, ale sprawiedliwy. Nasz Stwórca jest Prawem.

- Właśnie wróciłem z St. Gallen w Szwajcarii, dokąd zostałem zaproszony przez reprezentanta tamtejszej niezależnej telewizji, autora książki pt. ŻYCIE WEDŁUG KAZANIA NA GÓRZE*
dr n. med. Manfreda Doeppa.Quantisana.TV - a) posługuje się zespołem osiemnastu satelitów telekomunikacyjnych, należących do konsorcjum SES ASTRA, z siedzibą w Luksemburgu. To oznacza nadawanie przez 24-godzinny non stop
b) szwajcarska NTV jest obecna również w telewizji kablowej na kanale Schweiz5 (między kanałami 70 - 80) [http://www.quantisana.tv/quantisana.tv/kabel-programm] oraz
c) kto dysponuje anteną satelitarną, a tym samym za pośrednictwem satelit ASTRA, może oglądać te programy na ekranie telewizora. To dotyczy osób także spoza Szwajcarii, które jeszcze z telewizji mainstreamu korzystają. Umieszczenie w sąsiedztwie ORF 3.
I jeszcze jedno: Mottem szwajcarskiej niezależnej telewizji jest "różnorodność opinii".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Astra

Ponieważ demonizowany przez zachodnie media Putin (przewodniczący grupie BRICS) zadziwia swoją postawą żyjących w dobrobycie Europejczyków, którzy nie życzą sobie wojny na terenie naszego kontynentu, do rozpoczęcia której prowokowany jest przywódca Rosji od kilku minionych lat, Quantisana.TV ma nadzieję na sponsoring ze strony Federacji Rosyjskiej. Niemieckojęzyczna inteligencja jest za Putinem. Amerykańska polityka zagraniczna nie jest w tych kręgach popularna. Sojusz Putin-Trump jest mile widziany. Globalizacja zaczyna być coraz bardziej odpychająca.
http://romannacht.blogspot.com/2016/04/brics-rosja-kontra-gir-czyli-globalne.html 




- Świat stworzony na tej pięknej planecie znalazł się w punkcie zwrotnym; sytuacja przepowiadana przez proroków Starego Przymierza jak i przez Chrystusa. Wszystko wskazuje na fakt, iż wszystko przebiega zgodnie z Boskim Planem. Ludzie żyją w niebezpiecznym czasie i nikt z ziemskich przywódców nie jest w stanie przewidzieć jak się ta bezmyślna walka ciemności toczona tak rozpaczliwie przeciw Światłu skończy. Wiedzą to tylko siły Światła, które prowadzą tych, którzy pozwalają się Światłu inspirować i prowadzić od wewnątrz. Przywódcy tego materialistycznego świata - świata, który wytrącony jest z równowagi - nie trzymają już cugli w rękach. Od 2008 roku obserwujemy postępującą szybko niestabilność. Stary świat zanika, ale nowy świat powstaje. Ta faza przypomina werset z Apokalipsy: 
I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły (21:1).

- Historia uczy, że wielkie kryzysy finansowe oddziałują destabilizująco na politykę i stosunki międzynarodowe. Tak zwane rynki wschodzące - Chiny, Brazylia, Turcja - mają wielkie problemy. Rządy krajów uprzemysłowionych nie potrafią zauroczyć budzącej się ze snu ludzkości. Świadczy o tym m.in. Brexit. Brytyjczycy nie chcą służyć idei globalizacji, migracji, Unii Europejskiej i chcą mieć stabilną gospodarkę. Budzący się Ziemianie protestują przeciwko polityce banków, przeciw niepewnym trendom finansowym, przeciw wojującemu islamizmowi, przeciw narzucanym państwom kredytom... Ludzie rozbudzeni nie chcą rozwoju inżynierii genetycznej i tego rodzaju niepewnych manipulacji. Ludzie nie chcą zmian kierowanych w kierunku, który im nie odpowiada. Rozczarowali się na wmawianej im stabilności materialistycznego świata. Miliony ludzi nie wiedzą co niesie im przyszłość. Rzadko kto ma stałe miejsce pracy. Niepewność destabilizuje, stresuje, prowadzi do choroby... To pierwsze owoce globalizacji.

- Koło globalizacji można jednak obracać w obu kierunkach. Idea globalizacji jest obecnie mocno zagrożona, a co za tym idzie ze strachu może dojść do konfliktu zbrojnego. Tu rodzi się prowokacja skierowana przeciwko Rosji. Dziś wybuch wojny oznacza katastrofę absolutną. W tej wojnie nie będzie strony wygranej.
O tym fakcie pamiętały ZSRR i USA, ale dziś to upadające mocarstwo ignoruje wszelkie przestrogi. Nawet podczas fazy zwanej "zimną wojną" obie strony pilnowały się, aby nie puściły im nerwy, aby nie doprowadzić bezmyślnością do końca cywilizacji. Dziś obserwuje się mniejsze konflikty na świecie, a biorące w tych konfliktach strony gotowe są użyć "w razie potrzeby" taktycznych broni nuklearnych. Czy możemy mówić o kulturze i o cywilizacji w wypadku istnienia takich potrzeb?! Tu znajdujemy zarzewie destabilizacji.

- Nie mówimy tu tylko o chronicznym konflikcie na Bliskim Wschodzie. Mówimy tu o konfliktach od Morza Południowochińskiego przez Centralną Asię i aż do Afryki Północnej. To pole napięcia o niskiej częstotliwości. Obecna sytuacja przeistaczającego się świata podobna jest pod wieloma względami do sytuacji powstałej przed wybuchem I-szej wojny światowej w 1914 roku. Ludzie wierzyli, że międzynarodowe układy handlowe, dążenie do życia w dobrobycie i możliwości komunikacji nie dopuszczą do eskalacji zbrojnych. A jednak...

- Oczywiście ta historia nie musi się powtórzyć. Trzeba tylko pilnie obserwować czy rozwój techniki i rozwój duchowy idą w parze, czy też może dojść do rozwodu... Dzisiejsi mieszkańcy Ziemi to wczorajsi mieszkańcy tej Ziemi - te same dusze, ten sam stan świadomości w nowych szatach ziemskich. Gdyby tak nie było, żylibyśmy w pokoju, wspomagałyby nas oficjalnie pozytywnie nastawione do nas cywilizacje kosmiczne i rodzaj ludzki transformowałby świadomie agresję w siłę twórczą jak na dzieci Twórcy przystało. Istnieje jednak w ludzkiej naturze potencjalne ryzyko popadania w konflikt z bliźnimi nawet jeśli ma to oznaczać "gorzki koniec" dla obu stron; "spotkamy się w piekle" zamiast "pamiętajmy o wspólnej drodze do nieba, które niegdyś opuściliśmy".

- Co się stanie jeśli globalistom nie uda się narzucić światu swoich poglądów dotyczących jedynego słusznego stylu życia? - pytałem moich niemieckojęzycznych przyjaciół.
- Kraje będą występować lub będą wykluczane z UE. Powrót do tendencji samowystarczalności gospodarczej. Takie tematy jak wymiana dóbr, migracja ludów, manipulacje obcego kapitału będą traktowane bardziej restrykcyjnie. No i oczywiście ludzie, którzy nie nauczyli się jeszcze słuchać wewnętrznego głosu będą wypatrywać "silnego człowieka" (takim "silnym człowiekiem" byli np. Hitler, Stalin, Pol Pot), który siłą zaprowadzi ład i porządek. To są z kolei antyglobalistyczne modele, które jak wiadomo nie mają szans na zdanie egzaminu. Kto nie uczy się z kart historii, ten skazuje się na powtórzenie ignorowanych lekcji. Kosmos ma czas, ludzkość nie.


- Co należy uczynić?
-
Świadomy rozwój. Wznieść się ponad i poza zasięg prawa przyczyny i skutku, ponad prawo biegunowości, stworzyć sobie swoją przestrzeń życiową - punkt C ponad biegunami globalizacji i antyglobalizacji, żyć w świecie ale nie tym światem.

-  Tendencje ku samowystarczalności nie są mile widziane przez globalistów, a jednak obserwuje się je już ze strony Rosji, Turcji i na naszym obszarze. Państwa Zachodu obserwują uważnie ten rozwój... Wprawdzie globalizm w ciągu minionych 35-40 lat doprowadził do wzrostu dobrobytu na świecie (materializm bez uduchowienia) i zredukowania jako tako nędzy (która jest obrazem duchowego ubóstwa), jednak mimo to rośnie wspomniane wyżej powszechne uczucie braku stabilności, równowagi i niepewności jutra.

- Nastawione na materię małe kraje jak Szwajcaria, Luksemburg, Nowa Zelandia czy Singapur profitowały dzięki globalizacji, co jednak nie świadczy o ich duchowym rozwoju, który jest przecież najważniejszym stabilizatorem. Dzięki globalizacji wzbogacił się także Kuwejt i Liban przez co oba kraje stały się ofiarami zazdroszczącego im otoczenia. Znowu ta odziedziczona po kosmicznych inżynierach-genetykach natura... Ojcowie zasadzili kwaśne winogrona, a wnukom cierpną zęby. Johann Christoph Friedrich von Schiller się kłania: Nie może żyć w dobrobycie nawet najbardziej pracowity, jeśli w jego otoczeniu zdradzają tendencje do zła. Singapur i np. Szwajcaria znajdują się już dziś w sytuacji Kuwejtu. Bogata Szwajcaria nie ostanie się w niestabilnej Europie, a gdy ludzie nie wierzą już państwu, w którym żyją, a państwa okazują się być cząsteczkami matrixa, ludzie zaczynają wracać do rodzinnego stylu życia. Nie jest istotne co mogę zrobić dla państwa. Istotne jest co mogę zrobić dla i razem z członkami mojej rodziny. Jak grzyby po deszczu powstają wszędzie firmy rodzinne. To nic nowego. W XVIII i XIX stuleciu było tak samo. Taki "rodzinny kapitalizm" rozwinął się silniej w krajach Europy (oprócz Wielkiej Brytanii) niż w USA. Korona Brytyjska dążyła do zjednoczenia świata pod jej flagą. Rodzinny biznes stanowi dobre rozwiązanie dla niektórych usług i produkcji przemysłowej opierając się na długowieczności i trwałości. Co ciekawe to fakt, że to kobiety odgrywały w tamtych latach główne role. Bez nich nie zaistniałby niemiecki i francuski przemysł stalowy. Były to wdowy, które kierowały odziedziczonymi przedsiębiorstwami. Np. Therese Krupp, Aletta Haniel, Joséphine de Fischer de Discourt z dynastii de Wendell albo Barbe-Nicole Cliquot-Ponsardin, której szampan Veuve Clicquot nadal jest sprzedawany na całym świecie.


- Te prowadzone przez kobiety przedsiębiorstwa przetrwały wieki. Gdy powstały spółki akcyjne kobiety stały się zbędne. Ale dziś kobiety rozwijają się duchowo szybciej niż mężczyźni, o czym świadczą choćby przepełnione nimi sale wykładowe, gdzie poruszane są tematy dotyczące uduchowienia przyszłości, np. medycyny energetycznej, informacyjnej, terapie polami magnetycznymi...
To jest przyszłość, której świt pojawił się na horyzoncie i której nic już nie powstrzyma.




*http://holopatia.blogspot.ch/2015/10/wydanie-uzupenione-medycyna-wedug.html

sobota, 18 marca 2017

A JEDNAK ZMIANY NA LEPSZE

Muzułmańskie dziennikarki z wizytą w Izraelu


  - W miniony poniedziałek muzułmańscy dziennikarze i dziennikarki odwiedziły jerozolimskie Stare Miasto oraz Wzgórze Świątynne, a we wtorek Yad Vashem (Instytut Pamięci Ofiar i Bohaterów Holocaustu), izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, gmach Sądu Najwyższego* i Parlament. To są "znaki czasu" w którym żyjemy. Takie odwiedziny były dotąd nie do pomyślenia, A jednak, gdy zmienia się stan ludzkiej świadomości, zmienia się świat wokoło nas. Świat wokół nas jest jedynie refleksją naszego wnętrza.


Z serii artykułów NIE WSZYSCY
Ten artykuł nie ma na celu polityki na osi Izrael państwa muzułmańskie, lecz chodzi
tu o zwrócenie uwagi na poważne zmiany na świecie wbrew woli toksycznych przywódców wojującego islamu. T o  stanowi meritum niniejszego artykułu.


   - Coraz więcej dziennikarzy z muzułmańskich krajów arabskich odważa się odwiedzić Izrael, aby w końcu osobiście przekonać się jak wygląda Izrael od wewnątrz. Mogą poruszać się swobodnie po kraju, spotykać się z jego mieszkańcami, żydami, muzułmanami, katolikami...
i odczuć "na własnej skórze" wibrację tego nie muzułmańskiego kraiku na Bliskim Wschodzie.


   - Grupa sześciu północnoafrykańskich dziennikarzy i blogerów zwiedziła w tym tygodniu Izrael na zaproszenie MSZ Izraela. Zaproszenie skierował do państw muzułmańskich zastępca rzecznika departamentu ds. mediów arabskich - Hassan Kaabiya.


   - Ta wizyta jest szóstą z kolej tego rodzaju inicjatywą. Przedstawiciele mediów arabskojęzycznych zapraszani są do zwiedzenia Izraela, a tym razem po raz pierwszy przybyła także delegacja delegacja dziennikarzy i blogerów z Algierii i Tunezji! Po dziesięcioleciach wrogiej propagandy i siania wrogości przez obie strony także i na tym planie dochodzi do zmiany. Także młodzi muzułmanie chcą w końcu poznać prawdę, chcą "zobaczyć na własne oczy", a nie wierzyć w to, co im się pokazuje w telewizji. Do tej pory tylko dziennikarze z Maroka odważali się odwiedzić Izrael (ostatnio w listopadzie 2016 roku).


Jad Waszem

   - W miniony poniedziałek muzułmańscy dziennikarze i dziennikarki odwiedziły jerozolimskie Stare Miasto w Jerozolimie oraz Wzgórze Świątynne, a we wtorek Yad Vashem (Instytut Pamięci Ofiar i Bohaterów Zagłady), izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, gmach Sądu Najwyższego i Parlament. Dziennikarz opisujący w muzułmańskim kraju odwiedziny w Jad Washem naraża swoje życie.
A jednak świat się zmienia, bo zmienia się ludzki stan świadomości. Ludzie nie chcą już wierzyć - ludzie chcą wiedzieć. Ludzie chcą myśleć samodzielnie.


Stare miasto w Jerozolimie

Sąd Najwyższy*

  - Arabscy goście opisali swoje pierwsze wrażenia z Izraela jako "powiew Zachodu i wolności" oraz chwalili sobie "okazję zobaczenia na własne oczy prawdziwego Izraela bez pośrednika w postaci nieobiektywnych mediów"Ta grupa muzułmańskich dziennikarzy spotka się także z izraelskimi dziennikarzami, którzy piszą artykuły w różnych językach także na temat świata arabskiego.

   - Wspomniany wyżej dyr. Hassan Kaabiya powiedział, że "te wizyty tego rodzaju są niezmiernie ważne, aby rozwiać mity lub skorygować fałszywe wyobrażenia o Izraelu. Bardzo istotnym jest też, aby zachęcać młodych ludzi, którzy urodzili się w państwach karmiących ich od lat fałszywymi wyobrażeniami o Izraelu, żeby odwiedzili ten kraj osobiście i przekonali się jak tu naprawdę wygląda. Okazuje się, że po tych wizytach ich poglądy szybko ulegają zmianie, a ich artykuły zmieniają utartą (nawet międzynarodową) opinię na temat tego państwa".

   - W marcu ubiegłego roku, premier Benjamin Netanjahu spotkał się osobiście delegacją indonezyjskich, muzułmańskich dziennikarzy i stwierdził, że nadszedł czas na jeszcze lepsze stosunki między Indonezją a Izraelem. [...] Istnieje wiele możliwości współpracy choćby jeśli chodzi o takie tematy jak woda i technologia. Obecnie Izrael utrzymuje doskonałe stosunki z wieloma krajami w Azji, a szczególnie z Chinami, Japonią, Indiami i Wietnamem.


 Minister spraw zagranicznych Togo, Robert Dussey
z wizytą w Izraelu u premiera Benjamina Netanjahu
   - Robert Dussey, zaprosił izraelskiego premiera na złożenie oficjalnej wizyty w muzułmańskim Togo oraz do wzięcia udziału na szczycie "Afryka-Izrael", który odbędzie się w październiku 2017 roku, gdzie obrady będą dotyczyć najnowszych technologii (high-tech Made in Israel), komunikacji, rolnictwa i bezpieczeństwa. Netanjahu przyjął zaproszenie. Dussey szacuje, że w tej konferencji weźmie udział 25 przywódców państw muzułmańskich.- Wracam ponownie do Twojego pięknego kraju, do Izraela, a zwłaszcza Jerozolimy. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, ponieważ chciałbym zaprosić przedstawicieli Izraela do Lome, do stolicy Togo, aby uczestniczyli w afrykańsko-izraelskiej konferencji ds. technologii itd. w październiku b.r. - powiedział minister Dussey. - Macie dobre układy w Afryce Wschodniej. My chcemy takich koneksji w Afryce Zachodniej. Chcemy żeby Izrael miał dobre stosunki w wszystkimi krajami afrykańskimi.
Prezydent Togo, 
Togo Faure Gnassingbé, odwiedził Izrael w sierpniu 2016.


Benjamin Netanyahu podczas spotkania
z prezydentem Kenii,Uhuru Kenyatta

Netanjahu i prezydent Azerbejdżanu, Ilham Alijew podpisali szereg umów dwustronnych dotyczących  powołania komisji ds. dalszej współpracy w dziedzinie nauki, technologii, zdrowia, rolnictwa, handlu i innych spraw ekonomicznych.
 22 września 2016.
Premier Benjamin Netanjahu spotyka się z liderami
i przedstawicielami państw afrykańskich, także muzułmańskich
w trakcie trwania Zgromadzenia Ogólnego w gmachu ONZ, w Nowym Jorku.


... a tymczasem:

Szef Autonomii Palestyńskiej, Abbas znowu gościł u siebie
rodziny morderczych terrorystów...Cóż na każdym planie ewolucji znajdziemy maruderów.
Trzeba ich wesprzeć...

   - Abbas nazywa ich "męczennikami". Określenie "męczennik" w tym kontekście jest jednym z islamskim gloryfikacji bohaterów, którzy zginęli podczas prowadzenia dżihadu, świętej wojny (nie przeciwko swoim słabościom, przeciwko niesionej w sobie nienawiści do wszystkiego, co nie muzułmańskie), lecz muzułmańskiej świętej wojny wypowiedzianej niewiernym psom (abu klb), czyli żydom, chrześcijanom i reszcie niewiernego świata.
Podsumowując: 
- Czy biorę stronę Izraela? 
   Nie.
- Czy jestem przeciwko Izraelowi?
  Nie. Obie strony konfliktu s
łużą sobie wzajemnie jako lustra.
- Po prostu nie biorę stron. Jestem za procesem jednoczenia się Ziemian. Obserwuję ten proces i dlatego wyciągam wniosek: podczas gdy stary świat nadal tkwi w nienawiści i służy śmierci, kiełkuje już nowy świat, czyli nowa ludzkość; ludzie którzy chcą żyć w zgodzie i harmonii, którzy nie chcą patrzeć na to, co ich rzekomo różni, lecz na to, co ich łączy - wspólna, spokojna przyszłość. Takiego obrotu rzeczy nie życzą sobie organizacje terrorystyczne i ci, którzy z cienia pociągają za sznurki skłócając ludzi, którzy chcą żyć w pokoju.
   

środa, 15 marca 2017

PRZYPADKOWE ZBIEŻNOŚCI CZY ASTRALNY SCENARIUSZ?


Idę wolno, ale nigdy nie idę do tyłu.

Ludzkość musi położyć kres wojnie
inaczej wojna położy kres ludzkości.

    - Kto zajmował się parapsychologią, ten z pewnością natknął się na zadziwiające zbieżności jeśli chodzi o epizody z życia dwóch amerykańskich prezydentów – Abrahama Lincolna i Johna F. Kennedy’ego. 
W 1846 roku  A. Lincoln został wybrany do amerykańskiego Kongresu. W 1946 roku J.F. Kennedy został wybrany do amerykańskiego Kongresu.


Lincoln = 7 liter; Kennedy = 7 liter


Obaj - Lincoln i Kennedy przeszli do historii USA jako bojownicy o prawa obywatelskie.


Obie żony prezydentów straciły dzieci w czasie pobytu w Białym Domu.

Zamachów na obu prezydentów dokonano w piątek.

Do Lincolna jak i do Kennedy'ego strzelano w głowę.

Obaj zamachowcy pochodzili z Południa.
Nazwisko sekretarki prezydenta Lincolna brzmiało  -  Kennedy;
Nazwisko sekretarki Kennedy’ego brzmiało  -  Lincoln.

Po zamachach w obu przypadkach był człowiek z Południa i...
obaj nosili nazwisko  -  Johnson.
Następca prez. Lincolna nazywał się Andrew Johnson, urodził się
w 1808 roku.
Następca prez Kennedy’ego nazywał się Lyndon Johnson i przyszedł
na świat w 1908 roku.
John Wilkes Booth, który strzelił do Lincolna urodził się w 1839 roku.

Lee Harvey Oswald, który strzelił (lub wierzył, ze strzelił) do Kennedy'ego urodził się w 1939 roku.Nazwiska obu zamachowców składają się 15 liter.

Prez. Lincoln został zastrzelony w <Kennedy 
Theatre>;
prez. Kennedy został zastrzelony w samochodzie marki Lincoln.






J.W. Booth po zamachu uciekł z teatru i ukrył się w magazynie.
L.H. Oswald uciekł z magazynu i ukrył się w teatrze.
Obu zlikwidowano przed rozprawą sądową.
Tydzień przed śmiercią prezydent Lincoln odwiedził miasto Monroe,
w stanie Maryland.
Tydzień przed śmiercią prezydent J.F. Kennedy był u swojej ulubionej Marylin Monroe…


Przypadkowy zbieg okoliczności?


Niemieccy zbrodniarze wojenni w Norymberdze


Niezwykłe podobieństwa podobieństwa istnieją pomiędzy powieszeniem  10 synów Hamana w historii judaistycznego święta Purim a powieszeniem 10 hitlerowców za zbrodnie przeciwko ludzkości po procesie w Norymberdze.



Ahasverus (Obraz Gittlieba)

   - Lata 486-465 przed Chrystusem. Persją rządzi król Ahaswerus, Kserkses I, który poślubił Esterę wyznania mojżeszowego. Dzięki temu związkowi dziewczyna została królową. Prawą ręką króla był Haman, któremu nie podobało się, że wyznawcy wiary mojżeszowej starają się odbudować świątynię w Jerozolimie (tak jak obecnie). Ta historia (?) opisana jest w biblijnej Księdze Estery (3-7).
   - Pojęcie historia pochodzi od angielskiego his story, a więc opisywana wersja pewnych wydarzeń przez obiektywnego lub nieobiektywnego historyka. [His story - ang. jego opowieść.]
Te wersje są zarzewiem ciągnących się przez tysiąclecia krwawych kontrowersji, waśni, sporów, walk i wojen.


   - Król Ahaswerus rozkazuje swoim poddanym oddawać pokłon przed Hamanem, jednak wyznawca praw mojżeszowych imieniem Mardocheusz nie chce się kłaniać przed człowiekiem, bowiem pokłony należą się tylko Stwórcy. Rozeźlony Haman rozkazuje wymordować wszystkich żyjących w Persji wyznawców dekalogu. Królowa Estera dowiedziawszy się o jego zamiarze interweniuje u króla, a ten rozkazuje powiesić Hamana i jego 10-ciu synów. Na cześć tego wydarzenia obchodzone jest przez wyznawców Jehowy co roku po dziś dzień święto Purim. Jeszcze jedna tradycja  nienawiści skłóconych religijną wersją wydarzeń społeczności.
Islamska wersja wydarzeń: Minister faraona Haman był nadzorcą budowy Wieży Babel. Prorok Mojżesz był przeciwny mieszaniu języków (lebalbel - pomieszać), czyli skłócaniu żyjących w zgodzie ludzi. Haman razem z faraonem i jego wojskiem topi się w morzu. Dodajmy tu jeszcze, że święto to zostało ustanowione nie przez Stwórcę a przez ludzi, przez kapłanów, przez rabinów, uczonych w Piśmie i faryzeuszy.

   - 
Także i tu istnieje związek między dwoma epokami w historii wyznawców Jehowy. Talmud , księga pisana przez kapłanów, rabinów-magów informuje, że córka Hamana popełniła samobójstwo, aby uniknąć powieszenia.
Po procesie norymberskim, Hermann Göring, minister lotnictwa hitlerowskiej  III Rzeszy, transwestyta, popełnił samobójstwo, a tym samym nie został powieszony. 


Julius Streicher

   - 
Z Biblii dowiadujemy się, że Haman, który planował zagładę wyznawców Jehowy był Agagitą. Agag był królem Amalekitów, co oznacza, że dziesięciu synów Hamana było Amalekitami. 
Historycy Szymon Dubnow, Raul Hilberg i Artur Szyk także zidentyfikowali niemieckich nazistów jako Amalekitów. 
W Talmudzie również występuje Germania podczas rzymskiej  diaspory, które wydają się prorocze z perspektywy czasu.
   - Liczba osób straconych w obu "historiach" oraz to, że zarówno germańscy naziści jak i rodzina Hamana wywodzili się z rodu Amalek nie są jedynymi podobieństwami pomiędzy historią Purim a Norymbergą.

   - 
Dr Moshe Katz z Uniwersytetu Hebrajskiego zadał pytanie, dlaczego skoro dziesięciu synów Hamana zostało już zabitych, czemu miało służyć powieszenie ich ciał? No cóż, Biblia ocieka krwią, zabójstwami, morderstwami i rzeziami niewiniątek. Ostatecznie są to dzieje szatańskiej hierarchii, bowiem gdyby tak nie było dzisiejsza ludzkość żyła by na o wiele wyższym szczeblu duchowej ewolucji...

   - 
W pismach mędrców i komentatorów, znajdziemy kilka nawet interpretacji słowa "jutro" w żądaniu królowej Estery wymierzenia sprawiedliwości. 



Haman błaga Esterę o litość (Rembrandt)

Namalował Richard McBee

"Istnieje jutro, które jest teraz i istniej jutro, które nadchodzi".Innymi słowy, 
Esther prosiła króla o to, żeby powieszenie dziesięciu synów Hamana nie pozostało odosobnionym epizodem w historii, ale żeby powtórzyło się to w przyszłości, gdyby jakiś demon znowu zaplanował zagładę wyznawców Jehowy. Jak wynika z powyższego, Ester znała się na czarnej magii.

   - Czytając Księgę Estery, uczeni w Piśmie zauważyli, że cztery hebrajskie litery występujące w imionach synów Hamana opisują charaktery małych a nie wielkich bohaterów. Żydowscy badacze Starego Przymierza zauważyli na przestrzeni pokoleń, że zawsze gdy istnieje różnica w wielkości liter lub w pisowni wyrazu, szczegół ten ma szczególne (podprogowe) znaczenie. 


Imiona 10 synów hamana, których ciała zostały powieszone

   - 
W języku hebrajskim każda litera alfabetu jest zarazem liczbą.  Cztery małe litery hebrajskie są używane do oznaczania roku.

Litery imion powieszonych synów Hamana wskazywały na rok 5707 w kalendarzu hebrajskim.  5707 rok był rokiem, w którym powieszono 10 niemieckich (germańskich) zbrodniarzy wojennych za popełnienie ludobójstwa.

   - 
Dr Moshe Katz: "Ponieważ przewód sądowy został przeprowadzony przez trybunał wojskowy, karą miała być śmierć przez rozstrzelanie lub na krześle elektrycznym jak to jest praktykowane w USA. Jednakże sąd specjalnie przepisał wyroki, dokładnie tak, jak to zwizualizowała królowa Estera: 'niechaj powieszą dziesięciu synów Hamana'. Przypadkowa zbieżność między Księgą Estery a hitlerowskimi zbrodniarzami wojennymi?
Julius Streicher
, redaktor nazistowskiej, antysemickiej  gazety "Der Stürmer",
nie miał żadnych co do tego wątpliwości. Z pętlą na szyi, zaledwie kilka sekund zanim został powieszony wykrzyknął: Purim 1946".

Julius Streicher

   - Podobne prawo Boskiego Magnetyzmu uczy, że podobne pola świadomości przyciągają się do siebie.
Czy istota żyjąca w ciele Haman była nosicielką Boskiego miłosierdzia?Czy istota żyjąca w ciele Estery  była nosicielką Boskiego miłosierdzia?Czy istota żyjąca w ciele Haman była nosicielką Boskiego miłosierdzia?Czy istota żyjąca w ciele Ahasverusa była nosicielką Boskiego miłosierdzia?
Na wszystkie te pytania jest jedna odpowiedź - nie.
Te dusze będa spotykać się jeszcze tyle razy, ile to będzie konieczne dla nich, aż zrezygnują z nienawiści do bliźnich, wybaczą sobie, że byli tacy okrutni, poproszą o wybaczenie, zadośćuczynią swoim ofiarom i postanowią żyć z nimi jako z braćmi i siostrami.