Roman

Roman

sobota, 23 września 2017

PRAWDZIWA POMOC


Naiwni i opłacani demon-stranci w Niemczech


Moje trzy grosze na temat "uchodźców" i prawdziwych uchodźców?


- I jedni i drudzy potrzebują duchowego wsparcia.To zagubione dusze. Zgubiły się dawno temu, w poprzednich inkarnacjach nastawiając się tylko na materię
i uznając ją za jedyną rzeczywistość. Sytuacja na planie rozwojowym, innymi słowy w krajach o niskim stopniu uduchowienia i świadomości, uczenie
o zapobieganiu ciąży, regulacja narodzin i samo karmienie głodnych nie zdało tak samo egzaminu jak krzewienie tam hipnotycznych systemów wiary. "Głodnych nakarmić" - uczył Chrystus mając na myśli chleb duchowy, bowiem sam chleb materialny nie wystarcza. Zrozumiałem to już w latach 70-ch XX wieku podczas mojego pobytu w Indiach. Rozdawanie zamroczonym ludziom pieniędzy i materialnego pokarmu nie wystarcza. Te wysiłki ze strony dobrych ale naiwnych ludzi nie okazały się skuteczne. Chrystus powiedział: "Bądźcie jak dzieci, bo do nich należy Królestwo Niebiańskie", ale to nie znaczy, że mamy być dziecinni. Te zamroczone dusze będą umierać w biedzie i wcielać się ponownie ponieważ brak im duchowej wiedzy. Karmienie ich religijnymi mrzonkami nie doprowadzi ich do zrozumienia, że jeśli nie chcą żyć w nędzy materialnej, muszą wzbogacić się uprzednio duchowo. Ci, którzy chcą naprawdę pomóc prawdziwym i udającym uchodźców nierobów, powinni przede wszystkim uczyć tych żyjących w biedzie ludzi uczyć o kosmicznym prawie przyczyny i skutku. Zewnętrzna bieda odzwierciedla wewnętrzne ubóstwo. Trzeba tych biednych ludzi uczyć
o odpowiedzialności za swoje życie. Bóg-Ojciec radzi: "Módl się i pracuj" - pracuj nad sobą jeśli faktycznie chcesz wyjść z biedy, z choroby i odzyskać zdrowie duchowe i fizyczne, bo inna droga nie istnieje. Jedzenie materialnego pokarmu
i wydalanie nie wyprowadzi cię z nędzy. Zapraszanie do państw Zachodu zamroczonych dusz nie rozwiązuje ani duchowego marazmu bogatego, rozleniwionego Zachodu ani ubogich, leniwych darmozjadów, którzy zasłaniając się wyznaniem nie chcą podjąć pracy nad sobą ani u "niewiernych psów". Jeśli ci ludzie nie chcą zrozumieć prawa akcji i reakcji, to nie muszą. Ale nikt nie musi, a tylko może - jeśli tak chce - karmić biednych z własnej winy za własne pieniądze. Karmienie ludzi nienawidzących karmiących za pieniądze podatników, którzy nie wyrazili na to zgody stanowi przyczynę po której już ukazują się skutki. Miasta Zachodu zmienią swoje oblicze i upodobnią się do miast tych, skąd przybyli ci, którzy nie chcą nad sobą pracować. Kto zatem chce pomagać uchodźcom, powinien uczyć ich o prawie przyczyny i skutku zanim zaprosi ich do swojego domu.

- Możliwości wcielania się w bogate materialnie społeczeństwa maleją ze względu na powszechne używanie środków antykoncepcyjnych. Coraz mniej zamożnych ludzi chce zakładać rodzinę. Liczy się kariera, sukces
w materialistycznym świecie, wygoda i nieobowiązujące, luźne związki. Każdy ma prawo skorzystać z prawa wolnej woli i kształtować sobie życie na materii wedle swojego uznania. Ale dusze, które odeszły z tego świata w stanie niewiedzy i religijnego zamroczenia chcą wrócić na Ziemię, bo nie mają innego adresu,nie znają niczego innego oprócz materii. Ich zmysły są obciążone a ich energią jest głód (= brak energii duchowej) i zwierzęcy popęd seksualny. - Wchodzimy krok po kroku w ere Wodnika, a to oznacza coraz intensywniejszą aktywność Boskiej energii, Ducha Bożego, rozbudzonej świadomości.

- Wszystko bazuje na sile promieniowania. Im intensywniejsze Boskie promieniowanie (a coraz więcej dusz budzi się do Boskiego życia), tym intensywniej pobudzane są leżące w duszach przyczyny inkarnacji. To zaś prowadzi do katastrof. Rośnie z dnia na dzień stopień radioaktywności co prowadzi do zmniejszenia się płodności. Kataklizmy zmniejszają możliwość inkarnacji. Giną miliony ludzi.

- W tym samym czasie budzi się ze snu coraz więcej dusz. Świadomość ludzi poszerza się. Ich intensywność promieniowania rośnie. Serce kosmosu zasila dążenie do duchowego rozwoju. Te dusze tęsknią już za uduchowieniem, za stanem świadomości, który utraciły. Ten proces powoduje podnoszenie się wibracji planety i jej mieszkańców (czy to im odpowiada czy nie). Rozbudzeni "biorą Ziemię w posiadanie" - jak można przeczytać w Biblii; biorą w posiadanie ale z miłością, a nie jak dotąd było eksploatują planetę, która jest żywym tworem. Nasze wspólne promieniowanie, stworzone przez rozbudzonych pole światła przeistacza wszystko co niskie w wysokie, wszystko co zczłowieczało
w Boskie, wszystko, co niezgodne z Boskim promieniowaniem w światło.

 - We wszechświecie wszystko bazuje na Boskich prawach, na prawie komunikacji, magnetyzmu i rezonansu,, Dążąca do wcielenia się dusza (pole energii) może zostać przyciągnięta tylko przez matkę (pole energii) o drganiu rezonującym z dana duszą. [Matką Jezusa nie mogła być żadna inna kobieta jak tylko Miriam zwana Maryją. Jej stan świadomości, jej stan uduchowienia był "dziewiczy", a więc bardzo bliski sanowi świadomości wcielającego się w ciało Jezusa Chrystusa. Np. matka Stalina nie mogłaby spełnić tej roli tylko dlatego, że miała do dyspozycji żeńskie narządy rodne].

- Świadome dusze żyjące w ciałach kobiecych nie przepuszcza na ten świat zamroczonych dusz. To barierą dla ciemności nie do pokonania. Bariera stworzona w postaci "szczepionek" zostanie przekroczona. Światło penetruje ciemność. Dusze o niskiej wibracji nie będą mogły wnikać w nowy świat. Nie przenikną damskiej bariery światła. Będą zmuszone zająć się swoimi obciążeniami w światach mrocznego, bliskiego Ziemi astralu. Ziemię zaludnią wcielające się światłe dusze, które przybywają na te planetę z "misją pokojową".
Te dusze zaktualizują, zrealizują i zmaterializują życzenie Chrystus:
"Jak w Niebie tak na Ziemi". Ten okres przepowiadali wszyscy wielcy, biblijni prorocy i inni uduchowieni ludzie.

- Im intensywniejsze nasze światło tym szybciej to, co niskie przetworzymy
w wysokie, podniesiemy to wszystko co upadłe. Ziemskie promieniowanie zmusi astral do podniesienia wibracji. To szach mat dla hierarchii szatańskich
i demonów. Wokoło Niebo i nowa promieniująca Boskością Ziemia.
KAŻDA GĘSTA SUBSTANCJA ZOSTANIE WYSUBTELNIONA
PRZEZ PROMIENIOWANIE BOSKICH ISTOT. TO SĄ DOBRE WIEŚCI.


-  Nasza przyszłość to życie jako czyste, piękne, świetliste duchy o świadomości Chrystusa, świadome swojej duchowej, wiecznej Ojczyzny. Pamięć o starej upadłej planecie zaginie. Będziemy mądrzejsi i szczęśliwi i będziemy współtwórcami nowych wymiarów cudownej świadomości.

piątek, 22 września 2017

ZRÓWNOWAŻONY STOSUNEK SIŁ

Pytanie XXI wieku:
- Co jest niezbędne dla życia istoty ludzkiej?
Odpowiedź XXI wieku:
- Równowaga ekologiczna: zrównoważony stosunek sił między królestwami minerałów, flory i fauny.


- Jeżeli ta równowaga zostaje zachwiana przez żyjącego w stanie niewiedzy
i ignorancji człowieka, to ten ostatni - o ile na czas nie zadba o odnowienie stosunków i 
doprowadzenie do stanu równowagi pomiędzy nim a królestwami przyrody - odczuje, że nie może bez nich żyć.

- Wszechświat przenikany jest przez życiodajne energie. Wszechświat żyje. Te energie stanowią esencję życia minerałów, roślin i zwierząt.



- Wszyscy żyjemy w Nieskończoności. Prawem Nieskończoności jest Boska Jedność. Esencja życia musi w pełni harmonizować z siłami Nieskończoności. Dlatego NIE ZABIJAJ! Jeśli zamroczony duchowo, nie czujący jedności człowiek występuje swym postępowaniem przeciwko królestwom przyrody, wówczas działa na swoją niekorzyść; działa przeciw Boskiemu Prawu równowagi, harmonii i jedności. Taka akcja prowokuje adekwatną reakcję. Człowiek żyje odtąd pod prawem przyczyny i skutku. Stworzył sobie złą karmę i dozna konsekwencji. Konsekwencją jest odgraniczenie się od Uniwersalnego Prawa (czytaj: od Stwórcy, czytaj: od Boga, czytaj: od Życia). Bóg jest miłością, Bóg jest jednością, harmonią i życiem.



- Występujący przeciwko Królestwom Natury upadły duchowo człowiek staje się demonem nawet nie zdając sobie z tego faktu sprawy. Doszło do tego w wyniku procesu występowania przeciw Prawu Jedności form życia. Tym samym człowiek pozbawił się swobodnego dopływu życiodajnej energii, organizm traci siły, osłabiony człowiek potrzebuje coraz więcej pożywienia i szuka środków pobudzających czując,że traci energię życiową. Pojawiają się oznaki stanu chorobowego ponieważ doszło do zaburzenia na planie nadrzędnym. Meridiany są zablokowane, człowiek nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za ten stan rzeczy, szuka w świecie zewnętrznym pomocy i cierpi, gdy jej nie znajduje. Pojawiają się bieda, nieszczęścia... Człowiek narzeka na swój los, na Boga...
W wyniku bezmyślnego niszczenia królestw przyrody wymierają różne gatunki roślin i zwierząt. Rozpoczyna się proces obsuwana się wstecz po skali duchowej ewolucji; zamroczony człowiek cofa się do epoki kamienia łupanego i z trudem tylko zdobywa środki do życia, do życia, które jest jedyną świętością, której nosicielem jest dusza żyjąca w człowieku. Wy jesteście żywą świątynią świętego ducha - przypomina Chrystus, współtwórca żywego wszechświata. Życie jest święte. Święty, święty, święty Bóg nasz wszechmogący - głosił prorok Jeremiasz [hebr: Bóg nas podniesie (z upadku)].

- Bezmyślny, beztroski, zamroczony człowiek służący w swej niewiedzy siłom ciemności niszczy otaczające go królestwo aż w końcu zjawisko to - zwane człowiekiem - zniknie, wymrze bo nie było go na początku i nie będzie go na końcu. Życie, Bóg jest królem, a na dworze królewskim obowiązuje etykieta dworska. Każdy mieszkaniec Królestwa, naszej prawdziwej ojczyzny powinien dbać o jego piękno i wspaniałość. Nasze Królestwo promieniuje. nasza natura jest promienista. Gdy z Ziemi znika coraz więcej zwierząt, czyli pól energii wnoszących określony potencjał energetyczny, który służy do podtrzymywania równowagi i proporcji ekologicznej, wówczas dochodzi do stanu poważnego zachwiania.
W tym samym czasie rośliny lecznicze czyli inne pola promieniowania energii znikają z powierzchni Ziemi, a przecież i one wpływają swoim promieniowaniem pozytywnie na zdrowie człowieka i zwierząt. Tym samym ulega zmianie atmosfera wokół planety. Co pozostanie na jej powierzchni> Ludzie

i kamiennych sercach i kamienie? To już nie będzie życie jakiego życzy sobie świadomy, swojego Boskiego pochodzenia, inteligentny, czujący człowiek.

- Ludzie zwący siebie chrześcijanami, a w rzeczywistości katolicy, protestanci, mormoni itp. modlili się i nadal modlą o przyjście Królestwa Pokoju na Ziemię. To Królestwo już tu jest - w każdej rozbudzonej duszy, bo rozbudzona dusza jest nosicielką tego Królestwa Pokoju. Gdy epoka Królestwa Pokoju na Ziemi, na materii dobiegnie końca, wówczas rodzaj ludzki wyginie, a Ziemia na której Stwórca pozwolił mu istnieć, aby tu mógł się uszlachetnić doprowadzona zostanie do stanu całkowitej dezintegracji. 
Materia jest przecież skupionym promieniowaniem. Ewolucja zadba o dalszy proces: przeistoczenie materii,a więc Ziemi w substancję bardziej subtelną. Tak w skrócie  przedstawia się przyszłość życia na materii (a to niezależnie jak od tego, jak zakończy się nonsensowny spór o kształt planety Ziemi).
Które dusze zatem wrócą do  domu, do wymiarów nadrzędnych, do Wiecznej Ojczyzny? Te zwaśnione, skłócone, nienawidzące innych, inaczej odczuwające rzeczywistość, czy te, które otworzyły Niebo w sobie i żyją na Ziemi jak
w Niebie?  T o  jest istotne pytanie jakie każda dusza żyjąca obecnie na Ziemi
w ludzkim ciele i dusze w "zaświatach", w sferach niskiego astralu powinny sobie zadać.
Gdzie ja będę, gdy materia będzie się coraz szybciej dezintegrować?
Czy teraz Kazanie na Górze wygłoszone przez Chrystusa przed 2000 ziemskich lat nabiera sensu?



Niemiecki jezuita, (nie mylić z chrześcijaninem) - Gustav Gundlach,

filozof uznawany w tym świecie za przedstawiciela katolickiej etyki społecznej XX-go wieku uznał po rozmowie z papieżem, że użycie broni atomowej jest dopuszczalne (jeśli chodzi o interesy kościoła).


Za tym wnioskiem opowiadają się autorytety instytucji zwanych kościołami chrześcijańskimi dopuszczającymi użycie broni jądrowych "w obronie chrześcijańskich wartości". Bellum iustum - wojna sprawiedliwa, to ponoć taka wojna, w której celem ataku nie jest ludność cywilna, ale... jak spełnić ten warunek, skoro:
1/ 6-te Boskie "przykazanie", a właściwie oświadczenie to NIE ZABIJAJ!
2/ warunku tego nie można spełnić w przypadku wojny nuklearnej. 
W Boskim Prawie nie ma miejsca na wojnę, a już na pewno nie "sprawiedliwą", albo "świętą". To są szatańskie wirusy ogłupienia.

- Każda istota spełnia powierzone jej przez Stwórcę konkretne zadanie i wnosi do dobrobytu Królestwa Życia. To prawo dotyczy także każdego zwierzęcia.
W tym kosmicznym, Boskim Królestwie Życia mamy też służbę zdrowia i służby sanitarne. Te ostatnie na Ziemi to mikroorganizmy i bezkręgowce. To one przewietrzają glebę i przygotowują ją na wchłonięcie cząsteczek Słońca
i Księżyca. Każda planeta przyporządkowana przez Stwórcę do "ziemskiego" układu słonecznego - Mars, Wenus, Merkury i inne - zapładniają swoim promieniowaniem Ziemię, ponieważ takie zadanie powierzył im nasz Stwórca
i taka jest Jego wola.

środa, 13 września 2017

JIHAD TO INKWIZYCJA

Władze Autonomii Palestyńskiej aresztują pokojowego aktywistę za to,

że zaprosił do swojego domu izraelskiego prawnika również działającego na rzecz pokoju.


Artykuł z serii NIE WSZYSCY
   - Arab mieszkający na terenie Autonomii Palestyńskiej, który wierzy, że można żyć w pokoju z Izraelczykami został aresztowany za goszczenie w swoim domu członka izraelskiego parlamentu, który tak jak i on ma dość wojen i otwarcie opowiada się za współistnieniem.


 - Człowiek został aresztowany za to, że podczas muzułmańskiego święta Eid al-Adha usiadł do stołu z człowiekiem, który tak jak i on opowiada się za życiem
w pokoju. Święto Ofiar upamiętnia ofiarę składaną przez Abrahama i jego bezwzględne posłuszeństwo wobec Allaha. Abraham (tu zwany Ibrahim) otrzymał od "Boga" proste pytanie: czy chcesz oddać mi swego syna Ismaela? Bóg, nasz Stwórca i Ojciec jest Bogiem miłości. Spytał Abrahama, czy ten gotowy jest wychowywać swego syna zgodnie z uniwersalnymi Boskimi Prawami. Czarni magowie tłumacząc ten tekst sfałszowali go zmieniając sens tego pytania. Rzekomo Ojciec Abraham 
miał złożyć w ofierze Bogu swego syna
i poderżnąć mu gardło udowadniając w ten sposób swoje oddanie i lojalność wobec istoty grającej role Boga. W ten sposób magowie podprogowo implantowali wirusa fanatyzmu i bezwarunkowego posłuszeństwa wobec nadrzędnej władzy, której należy się bać (ludzie bogobojni), bo Bóg karze kogo chce i nagradza kogo chce i kiedy mu się spodoba. Ten "Bóg" jest nieobliczalny. Nie mniej jednak
 widząc oddanie ojca Abrahama, pozwolił mu złożyć w ofierze zamiast dziecka... barana.

Abraham zamiast swojego dziecka zarzyna barana.
Scena obserwowana przez stoty astralne nadzorujące swoją kolonię.
Każda z nich mogła być założycielem jakiejś religii.
To zbuntowani aniołowie, poplecznicy Satany vel Lucyfera. Skrzydła symbolizują tu ich zdolność latania (oczywiście nie o własnych siłach, bowiem dusze skrzydeł nie potrzebują żeby swobodnie poruszać się po wymiarach wszechświatów.


- Haja Awram goj gadol - Abraham był członkiem wielkiego ludu. Był Sumerem. gdy przyszedł na świat w bogatej rodzinie złotnika nadano mu imię Abram (hebr. wielki ojciec; domyślnie narodów, bo "Bóg" miał plan jednoczyć często wbrew ich woli szczepy i plemiona w posłuszne mu zlepki - "ludy", "narody" (hebr. gojim). W ten sposób powstawały poddane mu "królestwa" i "monarchie"; ludzie noszący niebieskie szarfy na znak, że w ich ludzkich żyłach płynie zmodyfikowana krew kosmicznych kolonistów). Potem "Bóg" (zaczął nazywać Awrama Abrahamem (hebr. awar ha am, czyli lud który przeszedł (konwertował się; domyślamy się na jahwizm, na islamizm, na chrystianizm, co nota bene nie oznacza, że Mojżesz był jahwistą, a chrystianiści realizują w swoim życiu naukę Chrystusa).

- Yehuda Glick, dyrektor ruchu "Haliba" promuje równe prawa osobom wszystkich wyznań w świętym miejscu na Starym Mieście w Jerozolimie.

- Muhammad Sabir Jabir, mieszkaniec Hebronu, który wierzy w promowanie dialogu z Izraelem i pokojową egzystencję, został zatrzymany i aresztowany. 

- Agencja prasowa Ma'an poinformowała, że przerażeni członkowie rodziny Jabir ogłosili na Facebooku co się stało i szybko rozkleili w mieście plakaty, na których publicznie potępiają Muhammada Sabira za to, że gościł w swoim domu Izraelczyka i że opowiada się za pokojem z Izraelem. Ci ludzie nie chcą narazić się na gniew Allaha i opętanych władz Autonomii.

- 3 września zaprzyjaźnieni panowie zamieścili fotografie na stronie Facebooka, pokazując, że można wspólnie obchodzić święto muzułmańskie nawet
w Hebronie, znanym jako  ognisko palestyńskiego terroryzmu. Mieszkańcy miasta żyją wygodnie za amerykańskie pieniądze, które wpływają na konta bankowe rodzin terrorystów jako "zapomogi". Były prezydent Obama niejednokrotnie podkreślał że jest muzułmaninem, dając znak islamistom, że jest po ich stronie. Obecny prezydent, Trump zakręcił ten kran.

Z Boską pomocą, wszyscy będziemy tu żyć w spokoju - napisał Glick.

Wiele komentarzy w języku arabskim, które zamieszczono pod postem, to przekleństwa, wulgaryzmy i nienawiść do Jabira i Glika. Arabscy autorzy tych komentarzy nie chcą dopuścić do siebie idei życia w zgodzie i harmonii. Wyznają separację. Jedność jest im obca i zabroniona przez ich wyznanie. Uznać innowiercę to uznać Szatana. Szatanem są Stany Zjednoczone, które karmiły dotąd sumą ponad 300 milionów dolarów rodziny islamskich terrorystów.

- Glick został postrzelony  przez palestyńskich terrorystów i poważnie ranny po wygłoszeniu wykładu w Jerozolimie promując równe prawa do Wzgórza Świątynnego dla żydów i muzułmanów.
- Ten nieodosobniony przypadek również wykazuje, że nie tędy droga do jedności. Jedność to stan świadomości, a nie ugoda. Dopóki istnieją wyznania, dopóty istnieje separacja; separacja = biegunowość. Sztuczny podział na "my"
i "wy". Bieguny stanowią jedną całość, ale religie odrzucają ten sposób myślenia. Nawet jeśli dwie samodzielnie myślące jednostki decydują się wzajemnie szanować, zostaną zniszczone przez nie nadążających na drodze duchowej ewolucji zamroczonych dogmatami religijnymi maruderów.
Podział na "naszych" i "waszych" odgranicza od świadomości kosmicznej jedności  w s z y s t k i c h  form życia. Boską wolą jest życie w jedności i harmonii bez podziału na "my" i "oni". Bóg = jedność = świętość.
Religie - szczególnie te zwane abrahamowymi - nie zdały egzaminu. Glik i Jabir przeszli przez tę ważną lekcję życia. Ich eksperyment się nie powiódł. Nie oznacza to jednak, że  w s z y s c y  żydzi i wszyscy muzułmanie wyznają nienawiść. Coraz więcej ludzi chce żyć w zgodzie i oddalają się od ziemskich "korzeni". Świadczą o tym małżeństwa mieszane wychowujące dzieci bez religii. Dobrym przykładem jest kibuc Kerem Szalom (gdzie gościłem jak wykładowca) wielokrotnie atakowany przez wrogów jedności. Jedność, pojednanie się narodów to wróg #1 religii, polityki, nacjonalizmu, szowinizmu itp. wirusów podsycanej od tysięcy lat nienawiści do "innych".

[5A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, 6i rzekł: „Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. 7Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!” 8W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi i tak nie dokończyli budowy tego miasta. 9Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi[2](Biblia Tysiąclecia, Księga Rodzaju 11,1-9) Jednym z tych budujących wspólną przyszłość ludem byli Słowianie. W one dni nie było jeszcze Polaków ani Żydów.].

- Glick nigdy nie opowiadał się za nieuwzględnianiem prawa dostępu i modlitwy na Wzgórzu Świątynnym dla muzułmanów, chrześcijan i innych. Przeciwnie. Często w swych wykładach cytuje werset z Księgi Izajasza:
"Mój dom będzie domem modlitwy dla wszystkich narodów".
Ale...w tym ambaras, żeby dwoje chciało na raz. Dla fanatyków religijnych ludzie próbujący żyć w zgodzie to zdrajcy. Nie wolno dopuścić do zgody
z innowiercami (chyba, że na jakiś czas i przyniesie to korzyść dla jednej ze stron - tej sprytniejszej oczywiście). Na tym dogmacie ich wiary (wiara to niewiedza) ma bazować ich przyszłość.

- Dla fanatyków zamroczonych hipnotycznymi tekstami religijnymi właśnie
t o  wzgórze jest "święte" dla islamistów. Spytajcie ich dlaczego. Nikt z nich nie wie, że m.in. na tym wzgórzu przed tysiącami lat wylądował jeden z pojazdów kosmicznych kolonistów. Dla jahwistów właśnie  t o  miejsce jest najświętszym miejscem. Spytajcie ich dlaczego. Ponieważ tu stały pierwsza i druga świątynia - pada odpowiedź.
Skoro stały a dziś ich nie ma a Wszechmogący do tego dopuścił to znaczy, że taka była i jest Jego wola. W Ewangelii Filipa uznanej przez cenzorów zwanych "ojcami kościoła" za apokryf czytamy, co mówi istota zwana "Panem":

Nie budujcie mi świątyń z drewna ni kamienia, przełamcie drewno a ja tam będę, podnieście kamień a mnie znajdziecie.* (535) Az dziw, że cenzorzy nie wrzucili w ogień tej księgi.


- Nie trudno domyślić się dlaczego ten przekaz został usunięty jako "nie kanoniczny", co powinno nam sugerować, że co nie jest "kanoniczne" (czytaj: poprawne zgodnie z dogmatami) to nie jest prawdą. Wierzący, a więc utrzymywany w stanie niewiedzy i ignorancji ma dawać odpowiedzi zgodnie z oczekiwaniem różnych "ojców".
Odrzucamy ten model myślenia. Odrzucamy kosmiczną jedność - odpowiadają zgodnie wszyscy czarni magowie. Black is black. Czarne to czarne. Cierpi na światłowstręt. A jednak przyszłość jest świetlana, bo jakże mogłoby być inaczej?